„W marcu 1939 roku wyjechał do Francji nie mogąc wytrzymać w rodzimym środowisku i zrobiwszy wszystko, co w jego mocy, aby środowisko nie mogło wytrzymać z nim, co mu się absolutnie udało”.
Filozofia Cezarego Wodzińskiego zaczyna się od tego, co stawia opór. Nie od systemu, nie od metody, nie od akademickiego porządku pojęć, lecz od wyzwania rzuconego myśleniu przez to, co "najtrudniejsze do pomyślenia".













