Urodzeni po 1989 | DIALOG 130/2020

Portret pierwszego pokolenia III RP

Między rokiem 1986 a 1995, w czasie, gdy w Polsce dokonywała się transformacja ustrojowa,rodzili się ludzie. To my – pierwsze pokolenie, które nie zna czasów PRL-u. Słabo pamiętamy też przemiany gospodarcze z lat 90. A członkostwo Polski w Unii Europejskiej, otwarte granice i dostęp do internetu to dla nas coś oczywistego” – tak brzmi opis książki Jakuba Sawulskiego pt. „Pokolenie ’89. Młodzi o polskiej transformacji”, która niedawno ukazała się nakładem wydawnictwa Krytyki Politycznej. Rzeczywiście, historia Polski pod koniec XX wieku dramatycznie przyspieszyła. W ciągu 25 lat, długości życia jednego pokolenia, kraj zmienił się nie do poznania. Na początku lat 80. Polska Rzeczpospolita Ludowa była satelitą Związku Radzieckiego, z gospodarką pogrążoną w kryzysie i utrwalających się niedoborach, o szczelnych granicach. Jednocześnie miało miejsce społeczne wrzenie, pierwsze kroki stawiało pokolenie polityków, którzy niedługo później budować mieli całkiem nowy ustrój. Trudno uwierzyć, że w przeciągu zaledwie dwóch dekad Polska stała się pełnoprawnym członkiem społeczności międzynarodowej Zachodu: przyjęta została do struktur NATO i dołączyła do Unii Europejskiej, tym samym dowodząc sukcesu transformacji ustrojowej w wymiarze politycznym i instytucjonalnym. Zarazem ta sama transformacja w wymiarze społecznym i ekonomicznym zostawiła trwałe ślady, doprowadzając do pojawienia się nierówności i kontrastów, mających swoje konsekwencje do dziś. Tymczasem, jak wskazują badania opinii społecznej, w ogólnym rozrachunku i po trudnych początkowych latach, w społecznym odczuciu przemiana ustrojów a przyniosła więcej korzyści niż strat, znacznie więcej gospodarstw domowych deklaruje, że wiedzie im się lepiej. Opinię tę zdają się potwierdzać także wskaźniki ekonomiczne: polska gospodarka stała się jednym z motorów wzrostu Unii Europejskiej. To jest ta Polska, którą najlepiej zna młode pokolenie Polek i Polaków urodzonych po 1989 roku. Nie dane im było doświadczyć rzeczywistości PRL, a ich bardziej świadome politycznie i obywatelsko życie rozwijało się już w realiach XXI wieku. Jakie jest zatem to pierwsze pokolenie III RP?

Ponowocześni, zglobalizowani

Pokolenia urodzone po roku 1989 wychowywały się nie tylko w zupełnie nowej rzeczywistości politycznej i ekonomicznej, ale i społecznej, mającej największy wpływ na ich indywidualną egzystencję. W ostatnich trzech dekadach style życia znacząco ewoluowały. Od roku 1989 zmieniła się struktura polskich gospodarstw domowych: mniej jest rodzin wielopokoleniowych, mieszkających razem; rodzi się mniej dzieci, za to więcej w związkach nieformalnych; wzrosła też liczba rozwodów i zawieranych powtórnie związków, co wiąże się z erozją tradycyjnych norm i spadkiem polskiej religijności. Pojawiły się też rodziny patchworkowe i upowszechniają się inne, alternatywne formy życia rodzinnego.

Dzięki poprawie dostępu do opieki medycznej oraz ogólnych warunków pracy i życia, Polacy i Polki żyją coraz dłużej, a z relatywnie młodego społeczeństwa w roku 1989 staliśmy się społeczeństwem starzejącym się, ze średnią wieku 40,5 lat (32,5 w roku 1989), jak podaje GUS. Niezmiennie jednak jesteśmy społeczeństwem mobilnym, nie tylko w związku z otrzymaną wolnością przemieszczania się, ale też migracją zarobkową, szczególnie po wejściu Polski do Unii Europejskiej. Te aspiracje zarobkowe Polek i Polaków, jak i zmiana demograficzna, doprowadziły do deficytu siły roboczej na krajowym rynku pracy i konieczności uzupełnienia jej pracownicami i pracownikami z zagranicy, w ostatnich latach w szczególności z Ukrainy, ale także z Azji i innych krajów UE. W efekcie, mimo że na tle krajów Zachodu wciąż dość homogeniczne, polskie społeczeństwo jest dziś o wiele bardziej zróżnicowane etnicznie i religijnie, niż 30 lat temu.

Otwarte granice i mobilność, szybki internet i cyfrowa rewolucja, pełne sklepy i lansowany konsumpcjonizm, obyczajowa swoboda i znacznie większe możliwości; ale też nierówności społeczne, nie pewność jutra, konkurencja i rywalizacja, aspiracje w zderzeniu z rzeczywistością, nowe ryzyka związane z globalizacją – to jest polska rzeczywistość, która ukształtowała pokolenia urodzone po 1989 roku. Teraz to one zaczynają ją współtworzyć.

Młodzi-(nie)zaangażowani

Jednym ze znaczących wyzwań po roku 1989 było zbudowanie w Polsce społeczeństwa obywatelskiego – postawy społecznej aktywności na rzecz kwestii istotnych z punktu widzenia lokalnej społeczności czy dobra wspólnego. Oczywiście nie jest tak, że w czasach PRL zaangażowanie społeczne nie istniało. Przed rokiem 1989 Polki i Polacy angażowali się na zasadach wolontariackich w działalność różnorodnych organizacji, takich jak związki sportowe, stowarzyszenia hobbystyczne, organizacje reprezentujące interesy określonych grup społecznych i prowadzące działalność charytatywną czy też „stowarzyszeń wyższej użyteczności”, o szczególnym znaczeniu dla interesów państwa. Natomiast podstawową różnicą, jeśli chodzi o funkcjonowanie tego rodzaju instytucji w porównaniu do czasów współczesnych, był oczywiście stopień ich niezależności. Sektor organizacji społecznych w PRL był w dużej mierze kontrolowany przez państwo i Partię. Filary dzisiejszego społeczeństwa obywatelskiego w Polsce powstawały dopiero w latach 80., począwszy od ustawy o fundacjach z 1984 roku i ustawy „Prawo o stowarzyszeniach” z 1989 roku. Na dobre sektor pozarządowy ukonstytuował się w polskim porządku prawnym dopiero w roku 2003 – ustawą o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie.

Dziś zaangażowanie w społeczeństwo obywatelskie Polek i Polaków jest zróżnicowane i zależy od poziomu wykształcenia, miejsca zamieszkania, wieku. Wedle danych CBOS, najczęściej angażują się na zasadach wolontariatu osoby mieszkające w dużych miastach, lepiej sytuowane, ale także rolnicy i osoby wierzące. Oczywiście, charakter aktywności każdej z tych grup społeczno-ekonomicznych jest inny. Według danych statystycznych, Polki i Polacy angażują się przede wszystkim w działalność ruchów i stowarzyszeń samopomocowych, organizacji wspierających placówki służby zdrowia, związków o charakterze hobbystycznym, organizacji charytatywnych działających na rzecz potrzebujących dzieci, a także organizacji oraz ruchów religijnych.

Młodzi ludzie w tym zakresie wypadają ponadprzeciętnie dobrze: prawie połowa osób w wieku od 18 do 24 lat deklaruje aktywne zaangażowanie w organizacjach obywatelskich. Co ciekawe, popularność organizacji młodzieżowych, takich jak harcerstwo, kluby młodzieżowe czy stowarzyszenia studenckie spada na rzecz ruchów parapolitycznych, kontrkulturowych. Można zatem powiedzieć, że jeszcze nie do końca udało się w młodych ludziach w Polsce zaszczepić idee obywatelskiego zaangażowania i aktywności dla dobra wspólnego, a nie samej rozrywki.

Obywatelsko uświadomieni

Według cyklicznych badań opinii społecznej przeprowadzanych przez CBOS, Polki i Polacy niezmiennie pozostają raczej średnio zainteresowani polityką (od 39% do 49%), dodatkowo wcale niemałej części z nas (14%–22%) polityka jest po prostu obojętna i jest to grupa liczniejsza od tych, którzy śledzą lub interesują się polityką szczegółowo (w sumie 10%–18%). Nie zawsze tak było: w czasach burzliwej transformacji zainteresowanie życiem politycznym w kraju było znacznie wyższe, jednak wraz z normalizowaniem się sytuacji, po okrzepnięciu nowego systemu, obywatelki i obywatele zobojętnieli na dynamikę wydarzeń.

Niedaleko pada jabłko od jabłoni. Podobna tendencja widoczna była także wśród ludzi młodych: osoby w wieku od 18 do 24 lat w roku 1990 bardziej interesowały się polityką niż kilka lat później, gdy zainteresowanie życiem politycznym w kraju u ludzi młodych wygasło. Więcej niż połowa młodych osób określała się wówczas jako mało lub w ogóle niezainteresowana polityką. To ogólny trend: w latach 1989–2015 młodzież w większości nie była ciekawa polityki.

Jak jest dziś? Wyniki Europejskiego Sondażu Społecznego 2016 jak i raportu „Młodzi 2018”, wydanego przez CBOS i Krajowe Biuro ds. Przeciwdziałania Narkomanii, wskazują, że pokolenia urodzone po 1989 roku (15–24 lata) są najmniej zainteresowaną polityką grupą społeczną w ogóle – szczególnie dziewczęta. Jednocześnie tak zwany dystans władzy (według typologii wymiarów kultur narodowych Geerta Hofstedego: stosunek do podziału władzy w społeczeństwie, na różnych szczeblach) jest wśród młodych Polek i Polaków niższy w porównaniu do pozostałych grup wiekowych. Młodych charakteryzuje mniejsza niepewność, jeśli chodzi o aktywne uczestnictwo w sferze politycznej – ich zdolności do aktywnego uczestnictwa w grupach politycznych, jak i w systemie politycznym w ogóle. Nie przeceniają oni swoich możliwości, ale nie czują się władzą onieśmieleni. Warto zwrócić uwagę, że zjawisko to dotyczy w szczególności młodych kobiet, co dowodzi pewnej pokoleniowej i kulturowej zmiany. Nadal jednak młodzież postrzega źle motywacje partii politycznych oraz klasy politycznej, choć w porównaniu z ubiegłymi latami opinie w tej kwestii nieznacznie się polepszyły. Młodzi ludzie są też krytyczni wobec funkcjonowania demokracji w Polsce, jak i sceptyczni w ocenie aktualnej sytuacji w kraju. Niemniej, tendencja ta w ujęciu historycznym jest trwała – młodzi są najsurowszymi recenzentami sceny politycznej niezależnie od tego, która partia jest u władzy.

Politycznie poszukujący

Jak wynika z analiz CBOS, wspomniany wyżej poziom zainteresowania polityką jest bezpośrednio skorelowany z umiejętnością określenia własnej orientacji politycznej i ideologicznej. Im wyraźniejsza świadomość własnych poglądów, tym większe zainteresowanie polityką, szczególnie wśród osób o poglądach prawicowych. Pewność i autoidentyfikacja przychodzą z wiekiem – poglądy polityczne osób w wieku od 18 do 24 lat są mniej zdecydowane, niż pokoleń starszych. Jakie zatem poglądy mają ludzie urodzeni po 1989 roku?

Istnieje przekonanie, że wśród młodych Polek i Polaków dominuje przede wszystkim orientacja konserwatywna. Rzeczywiście, po 2014 roku zaobserwowano gwałtowny wzrost deklaracji prawicowych wśród ankietowanych w wieku od 18 do 24 lat. W momencie kulminacji w 2015 roku identyfikacja młodych z prawicą przewyższała średnią dla ogółu społeczeństwa, wynosząc około jednej trzeciej. Fala ta w 2016 opadła, choć wciąż osób o poglądach lewicowych jest w najmłodszym pokoleniu Polek i Polaków mniej. Różnice te dodatkowo uwypuklają się, jeśli spojrzeć na dane z podziałem na płeć. Dziewczyny są bardziej egalitarne i tolerancyjne, mają bardziej lewicowe poglądy zarówno w kwestiach światopoglądowych, jak i ekonomicznych, niż chłopcy – to wnioski Centrum Badań nad Uprzedzeniami UW. Co wszakże młodzież łączy, to umiarkowanie: młodzi są zdecydowanie mniej radykalni niż starsze pokolenia, w badaniach opinii wybierając rzadziej skrajne odpowiedzi w deklaracjach zarówno lewicowych, jak i prawicowych. Pomimo to, ostatnio coraz więcej młodych osób z trudem odnajduje się na binarnej osi orientacji politycznej. Odzwierciedla się to w postępującej erozji tradycyjnej sceny politycznej, pojawieniu się nowych ugrupowań, o eklektycznym charakterze, łączących wątki zaczerpnięte z ideologii różnych historycznych ruchów politycznych.

Powyższe tezy znajdują najlepsze potwierdzenie w decyzjach wyborczych młodych Polek i Polaków. Jak wynika z badania exit poll prowadzonego przez sondażownię IPSOS podczas wyborów europejskich w maju 2019, w grupie wyborczyń i wyborców w wieku 18–29 lat nieznacznie zwyciężyło Prawo i Sprawiedliwość (28,4%) nad Koalicją Europejską (27,3%) – obydwa wyniki były jednak znacznie poniżej ogólnej średniej. Dwa debiutujące ugrupowania okazały się hitem wśród młodych: konserwatywno-narodowa Konfederacja (18,5% w tej grupie wyborców, ogólnie nie przekroczyła 5% progu wyborczego) oraz soc-liberalna Wiosna (13,7% wśród młodych, 6,06% w ogólnym rozrachunku). Także dwa pozostałe ugrupowania spoza politycznego mainstreamu, populistyczny Kukiz’15 oraz Lewica Razem uzyskały dwukrotnie wyższe wyniki wśród młodych (odpowiednio 8,3% i 2,6%). Widoczne są zatem z jednej strony przechył na prawo, z drugiej – poszukiwanie alternatyw dla istniejących partii głównego nurtu. Jednak gdy przychodzi co do czego, frekwencja wyborcza jest wśród młodych ludzi niższa w porównaniu do ogółu społeczeństwa, choć tu w grę wchodzić mogą czynniki inne, niż indywidualna motywacja, takie jak na przykład mobilność związana z edukacją czy trudności z dopisaniem się do spisu wyborców poza miejscem zameldowania.

Światopoglądowo umiarkowani

Młodzi ludzie, urodzeni i wychowani już w Polsce ery kapitalizmu i dość okrzepłej demokracji, choć jeszcze ciągle pragnącej dogonić Zachód, prezentują także światopogląd przełomu i rysuje się to wyraźnie we wspomnianym już raporcie „Młodzi 2018”. Z jednej strony, nieprzerwanie słabnie ich religijność. Odsetek osób młodych określających się jako bardzo wierzące nie zmienia się, ale systematycznie spada liczba osób wierzących, a rośnie niezdecydowanych i niewierzących. W kwestiach etycznych panuje do dzisiaj konwencjonalna postawa. Biorąc za przykład kwestię aborcji, widoczne jest umiarkowanie: młode osoby w Polsce akceptują takie powody aborcji, jak zagrożenie życia (78%) i zdrowia matki (67%) oraz ciąża pochodząca z gwałtu lub kazirodztwa (69%), jednak przeciwne są liberalizacji obowiązującego prawa i rozszerzenia go na przypadki, gdy kobieta jest w ciężkiej sytuacji materialnej (65%) lub osobistej (66%), nie wspominając o wolnym dostępie do zabiegu.

Z drugiej strony, widoczną zmianą w porównaniu do rówieśników z początku lat 90. jest reorientacja w relacjach z innymi ludźmi. Wśród młodzieży utrzymuje się wyjątkowo wysoki poziom indywidualizmu, znajdujący odzwierciedlenie w podzielanej często opinii, że „w obecnych czasach człowiek, który chce coś w życiu osiągnąć, powinien robić swoje, licząc tylko na siebie”. Przed dwudziestu laty to umiejętność współdziałania z innymi ludźmi była dominującym nastawieniem. Z powyższą obserwacją koresponduje także utrzymujący się brak zaufania młodych do innych – przytłaczająca większość jest przekonana, że ludziom nie powinno się zbyt łatwo ufać.

Być może nieufność i silna orientacja indywidualistyczna leżą też u źródeł relatywnego sceptycyzmu co do demokracji jako formy rządów w ogóle. Tylko jedna trzecia stwierdziła, że demokracja ma przewagę nad innymi formami rządów. Także w ocenach integracji europejskiej, pytani przez CBOS młodzi byli najbardziej sceptyczni, uważając, że zaszła ona już za daleko. Najbardziej proeuropejscy są ci, którzy dobrze pamiętają czasy przed akcesją Polski do UE: osoby w wieku od 45 do 54 lat. Najbardziej krytyczni są badani do 34 roku życia, w szczególności osoby w wieku od 18 do 24 lat. Częściej niż inne grupy wiekowe widzieliby oni Polskę w gronie państw luźniej współpracujących w ramach Unii (46%), jeśli nie w ogóle poza UE (11%). I tu kolejny paradoks: mimo relatywnego eurosceptycyzmu, to młodzi ludzie najchętniej opowiadają się za dołączeniem Polski do unii monetarnej i wprowadzeniem euro (osoby od 18 do 24 roku życia: 30%, uczniowie i studenci: 41%). Być może wygoda podróżowania przemawia tu bardziej do wyobraźni niż postawy ideologiczne?

* * *

Jak wynika z powyższych rozważań, przekonania młodych ludzi w Polsce są zróżnicowane, czasem zaskakujące. Statystycznie rzecz ujmując, z jednej strony to pokolenie politycznie odważne, któremu marzy się nowe, choć stroni ono od radykalizmów i generalnie nie interesuje się zanadto polityką. Młodzi powątpiewają w Unię Europejską i funkcjonowanie polskiej demokracji, wierząc w siłę jednostki, choć angażują się społecznie. Niuansując, dziś jest to chyba najbardziej niezbadane i niezrozumiane pokolenie w Polsce, zawieszone gdzieś między polską tradycją a globalną wioską, które dopiero pokaże, na co je stać. Pokolenie zagadka, które, będąc jej stuprocentowym produktem, wkrótce przejmie stery III RP i ukształtuje jej przyszłość.

Maria Skóra – socjolożka i ekonomistka, obecnie pracuje w Das Progressive Zentrum w Berlinie, gdzie mieszka.


Artykuł ukazał się w 130 numerze
Magazynu Polsko-Niemieckiego DIALOG